Jakiś czas temu podjełam walke o lepszą siebie i o lepsze samopoczucie i nie chodzi o to żeby w miesiąc czy dwa zgubic 20kg ale żeby pokazać ze można od czegos zaczać. A potem to robić do końca życia z miłości, z pasji. Bo zdrowe jedzenie i treningi czy bieganie stają się uzależnienem ale tym dobrym :) To nie jest dieta na chwile to tryb życia i to nie jest za karę. Ja chcę tak jeść i to mój wybór lepiej sie czuje i mam wiecej energii a to chyba samo mówi za siebie :) Nie jestem ani 20 latką, an 30 latką ale już prawie 40 latką ale czy to ma znaczenie? Nie !!! Jak chcesz coś zmieć to nie jest istotne w jakim wieku się zaczyna bo robi sie to dla siebie i chce sie coś osiągnąć :) Zaczełam ćwiczyć to jeszcze ok ;)no ale zaczełam jeszcze biegać a to już jest nie lada wyczyn w moim wykonaniu. Od prawie 20 lat ktoś próbował mnie namówić ale stanowczo mówiłam że NIE LUBIE BIEGAĆ! I chyba włąśnie w tym rok z czystej ciekawości jak to będzie a spróbuje, co mam do stracenia nic a wiele mogę zyskać. Początki są trudne jak wiadomo we wszystkim ja chodziłam biegać rano trochę żeby nikt mnie nie widział bo o 6:00-6:30 nie ma takiego ruchu. Teraz biegam pomiedzy 9:00 a 10:30 kiedy dziecko jest w przedszkolu i coraz bardziej mi sie to podoba. A wszystkie osoby które widzę jak biegają młodsi czy starsi dają mi jakąś motywacje :) I choć nie biegam nie wiadomo ile i jakie dystanse to po mału wydłużam dystans. Marzy mi się przebiec 5km bez marszu samego biegu jestem na dobrej drodze żeby to osiągnąć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zachecam do kometowania :)